piątek, 6 lipca 2012

Jak przetrwać zapuszczanie włosów

Post na życzenie.

Temat prosty, lekki i niby banalny w wykonaniu, a jednak wiele z nas łamie się na samym początku.

Jak to zrobić, żeby się nie narobić? ;)
Zapraszam do tematu.


Dla kogo długie włosy?

Rodzaj włosów
Zacznijmy od tego, że trzeba postawić sobie realny cel. Jeśli nasze włosy są delikatne, cienkie i rzadkie, to im dłuższe będą, tym gorzej będą wyglądały. Co gorsza zaczną mocniej wypadać i z marzeń o lśniącej tafli, pozostanie tylko wspomnienie.

Jeśli masz cieniutkie włosy, nie zapuszczaj dłuższych niż do ramion. Z tej długości można wyczarować cale mnóstwo pięknych fryzur, zarówno puszczonych luźno jak i tych podpiętych, czy plecionych.

Jeśli Twoim włosom brakuje gęstości, a chcesz mieć długie, można zrezygnować z grzywki. Nie cieniuj ich też po całej długości. Warto nosić je jako fale czy kręcioły, pamiętając, że jeśli nie są takie z natury, te zabiegi dodatkowo je osłabią.

Struktura włosów
Fale i kręciołki uwydatniają swoją urodę, gdy są chociaż półdługie. Niestety zapuszczanie włosów kręconych, to wrażenie stania w miejscu.

Bardzo zniszczone włosy lepiej obciąć krótko, nim zacznie się je zapuszczać. Będzie wtedy widać na nich przyrost i od razu urosną zdrowe. Nawet najkrótsze włosy są lepsze niż długie i okropnie zniszczone.

Kształt twarzy
Im dłuższe włosy, tym bardziej pociągła robi się Twoja twarz. Można to zniwelować zrobieniem grzywki, choćby drobnej na bok.
Jeśli masz buzię okrągłą, pucołowatą, to długie włosy będą dla Ciebie idealne.

Wzrost
Nie będziemy się oszukiwać. Bardzo długie włosy przytłaczają małe kobietki. Jeśli jesteś niska, nie zapuszczaj włosów dłuższych niż do połowy pleców, by zachować proporcje.

Jeśli nie przywiązujesz do tego wagi, oczywiście nie ma przeciwwskazań.

Ups, przepraszam.


Na Ukrainie.
Zwyczaje
Dużo zależy od Twoich nawyków. Jeśli należysz do błyskawic, prawdopodobnie będziesz wolała krótsze włosy, ale długie zawsze można związać, a krótkie czasem wyglądają, jakby je piorun strzelił.

Może być tak, że długie kojarzysz z kobiecością i inaczej sobie tego nie wyobrażasz.

Jednak, jeśli myjesz włosy codziennie, czynnie uprawiasz sport, nie lubisz się przy włosach bawić, to warto pomyśleć o ich skróceniu.

Konwenanse
Tylko stare baby noszą krótkie włosy' - spotkałyście się z tym?  Młodość=długie włosy, a w pewnym wieku nie wypada? Uważam, że konwenanse nie powinny decydować o naszych preferencjach. Jesteśmy piękne, gdy czujemy się piękne. Wiele młodych dziewczyn nosi krótkie wystrzałowe fryzurki i wyglądaja świetnie, wiele w średnim wieku długie. Nie ma znaczenia :)


Koszta
MIT 1- Długie włosy mniej kosztują, bo się chodzi rzadko do fryzjera. 

Długie włosy wymagają znacznie większej troski niż krótkie. Pieniądze wydaje się na odżywki, maseczki i inne produkty pielęgnujące. Jakby obliczyć, ile to zabiera z portfela, okaże się, że tyle samo, co podcinanie co miesiąc.

MIT 2 - Krótkie włosy mały kłopot czasowy

Niestety, o ile długie włosy można po prostu spleść lub podpiąć, krótkie często trzeba modelować codziennie, żeby wyglądały świetnie.

Krótkie schną bez suszarki krótko, ale niekoniecznie będą wyglądać po tym efektownie, chyba że mają tendencję do falowania.

Długim lepiej suszarki oszczędzić, ale schnięcie może zająć nawet kilka godzin.

No to zapuszczamy
1. Podcinanie
Zapuszczane włosy trzeba podcinać, ale rzadziej. Wystarczy co 3 miesiące.
Końcówki w dobrym stanie pozwolą cieszyć się zadbanymi włosami. Zniszczone końce szybciej się łamią, kruszą, rozdwajają i zamiast iść do przodu, będziesz się cofać.

Podcięcie nada też ładny kształt fryzurze ogólnie, więc będziemy czuły się bardziej zadbane.

2. Odżywianie
Nie ma zmiłuj się. O włosy trzeba zadbać, niekoniecznie maniakalnie, ale odżywka po każdym myciu to mus i raz w tygodniu maska. Zapoznajmy się z kosmetykami o wartościowym składzie, a nie jest to Pantene czy Dove. Warto polubić olejowanie i przeprowadzać je raz na miesiąc.

3. Upinanie
Póki włosy nie sięgają ramion, nie musimy ich upinać. Jeśli bardzo nam przeszkadzają, to oczywiście możemy.
Czasem nie jesteśmy już w stanie po prostu już na nie patrzeć, bo dana długość specjalnie nie dodaje nam urody.
Kilka pomysłów, jak przetrwać:
Dobra fryzurka wyjściowa dla zapuszczania włosów równej długości

Elegancka opaska doda szyku i wygląda uroczo.

Bardzo krótkie włosy wyglądają świetnie zaczesane do tyłu w lekkim nieładzie po żelu.
Można tak stworzyć iluzje podpiętych włosów.

Podpięcie bocznych pasm nadaje szyku i kobiecości.

Nie ma znaczenia, czy ta dziewczyna miałaby włosy do połowy szyi, czy do ramion,
sam pomysł efektowny i prosty.

Fajny sposób na urozmaicenie nawet bardzo krótkiej fryzury.
Koniec plecionki trzeba podpiąć wsuwkami na krzyż.


Można też spróbować loków.
Tu robione na grubej lokówce.

Ozdobna spinka we włosach wygląda ślicznie.

Tak, tak, znowu Mysia.
Kucyk wydaje się spory, ale wystarczy spojrzeć na włosy pod,
wystające króciaki. Włosy były tak podcięte, by układały się pod spód.
Dół zabezpieczałam lakierem i wsuwkami.
Kucyk zrobiony za nisko.
Włosy nierównomiernej długości, więc kitka jest poszarpana.
Jeśli macie tak samo, zróbcie kucyk wyżej.
Na przykład tak,  niestety stracicie na jego grubości,
bo krótkie fifiołki trzeba podpiąć wsuwkami.
Tu już dużo dłuższe z pół-plecionką.
Bardzo wygodna i wdzięczna fryzurka.

Włosy zamiast splatać, można pokręcić na końcach i puścić luźno.

Dobierany z górnej połowy głowy sprawdza się przy krótszej wierzchniej warstwie.

Jeszcze jedna wersja półplecionego na krótszych włosach.

Trochę staromodnie, ale ma swój urok.

Weekendowo i wygodnie.
Dobierany z cieniowanych włosów, koniec z gumką zawinięty pod spód.
Sympatyczna fryzurka z półdługich włosów.

4. Przyspieszacze porostu
Zapraszam do tematu o przyspieszaniu porostu: Włosy, rośnijcie szybciej!

Stosowanie wcierek, suplementów i masażu głowy naprawdę przyspiesza porost i choć efekt miesięczny będzie 1,5cm zamiast 1-go, to w skali roku jesteśmy aż 6cm do przodu :)
A co, jeśli przyspieszymy z 1 do 3cm!
Jest tylko jeden minus tego typu kuracji. Jesteśmy w stanie przyspieszyć rośnięcie o tyle, o ile przewidziała dla nas maxymalnie natura. Jeśli nie mamy predyspozycji do kilku centymetrów miesięcznie, najlepsze metody nam tego nie pomogą osiągnąć. Nie ma sensu się zrażać, zadbane włosy będą gładkie, lśniące i grubsze.

5. Inspiracje z natury
Załączam zdjęcia prawdziwych włosów, a nie generowanych komputerowo i poprawianych w photoshopie czy osiągniętych na zasadzie doczepek.









5. Doczepiane pasma
Jeśli marzysz o długich włosach pomimo posiadania włosków cienkich i rzadkich, skorzystaj z jednej z metod przedłużania. Oczywiście mają wiele wad, ale pozwalają spełnić marzenia.



84 komentarze:

  1. czekanie jest najgorsze, ale kiedyś się doczekam, mam nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Ty zapuszczasz? Myślałam, że jesteś zwolenniczką krótszych? Miłe zaskoczenie, będą pięknie wyglądać.

      Usuń
  2. świetny post :) mam dość okrągłą twarz więc dalej będę zapuszczać włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. inspiracje mnie rozwaliły ;o

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy wpis :)
    te włosy poniżej pasa już mi sie nie podobają..
    jestem za tym, żeby zapuszczanie było do pasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja osobiście mam długie włosy , mam 14 lat i kolor jest naturalny.. Mama zawsze mi marudzi jak obcinam , że mam za krótkie .. ale moim zdaniem włosy poniżej pasa wyglądają nieestetycznie , dlatego staram się żeby było do pasa , a nawet ciut krótsze.. ogólnie w takiej długości czuję się komfortowo.. poniżej pasa już nie bardzo.

      Usuń
    2. Twoje włosy muszą być piękne.. :)

      Usuń
  5. No wlasnie ja zapuszczam wlosy nawet dzisiaj robilam im zdjecia, aby sukcesywnie, co miesiac porownywac ich dlugosc:P Przydatna notka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na długości to chyba najbardziej widać. Bo czasem mierząc odrost człowiek stwierdza, że urosły 1cm, ale ogólnie ten jeden centymetr może wyglądać jak 3, choć to tylko złudzenie ;)

      :*

      Usuń
  6. a ja właśnie w ramach zapuszczania obcięłam 10cm takie już były byle jakie. i zapuszczam dalej.
    naprawdę olejowanie raz w miesiącu wystarczy? choć właściwie dobrze by to zrobiło moim funduszom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od olejowania 2 razy w miesiącu. Moje włosy nie wymagają częściej niż raz. W innym wypadku staja się zbyt ciężkie i oklapnięte.

      Niektóre mogą olejować przed każdym myciem, a innym dobrze zrobi 1 w tygodniu. Trzeba obserwować włosy. Winny może być zwłaszcza rodzaj oleju. Olej olejowi nierówny, każde włosy lubią inny.

      Nie ma gotowej recepty. Kiedy ktoś mi pisze, że olejuje co każde mycie od 3 miesięcy a włosy ma okropne, oglądam te włosy i co widzę, że używa tylko olei, nic w zamian. Więc efekt jest taki, jaki jest. Wówczas odstawiamy olejowanie a skupiamy się na prawdziwym odżywianiu :)

      Usuń
    2. fakt pielęgnacja oparta na samym oleju sprawdza się chyba tylko przy super zdrowych, mocnych włosach.
      ja swojego czasu olejowałam przed prawie każdym myciem (jojoba albo sapote mamey) później raz w tygodniu (kokos) żadne inne oleje mi nie służą - zresztą kokos najprawdopodobniej też nie, heh. po tym jak włosy zaczęły mi wypadać a cebulki 'boleć' odpuściłam sobie z olejami.
      myje włosy sama odżywką bądź delikatnym szamponem. muszę chyba pomysleć nad jakimiś dodatkami do odżywki, póki co dodaje miód i trzymam to pod czepkiem na noc.
      uf alem się rozpisała :D

      Usuń
    3. Miód na całą noc? Może wysuszać i usztywniać.

      Obserwacja pacjenta to podstawa doboru środków ;)

      Usuń
    4. nic tak nie służy moim kręciołom jak miód z isana (1:2)

      miłego weekendu :)

      Usuń
    5. o proszę :)) dziękuję - nawzajem!

      Usuń
  7. Ja mam pyzowatą twarz, jednak jestem niska.. A chciałabym mieć włosy do pasa. Kiedyś już miałam, ale w ogóle o nie nie dbałam, więc sporo włosów poszło do ścięcia.
    Teraz wydaje mi się, że obecna długość jest już wystarczająca, ale kiedy pomyślę sobie o pięknych, długich włosach do pasa, to postanawiam nadal tylko regularnie obcinać końcówki po centymetrze i zapuszczać dalej, a nie zachowywać równą długość. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobry sposób :) Masz już bardzo długie i bardzo piękne włosy :))

      Usuń
  8. Ja jestem niska ale lubie dlugie wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje włosy to zupełnie inna działka :))

      Usuń
  9. Fajny wpis, duzo przydatnych pomyslow, ja na uciekajaca z warkocza gorna warstwe mam taki sposob ze najpierw zaplatam z niej warkoczyk a pozniej reszte wlosow dziele na 2 czesci i zaplatam to wszystko razem - taki warkocz w warkoczu. Ostatnio podcielam i wycieniowalam wlosy przy koncach u fryzjerki i o niebo lepiej sie ukladaja, modeluje je na szczotce. Zobaczymy ile jeszcze dam rade zapuscic, napewno nie chce miec juz wlosow obcietych na prosto bo na mnie to zle wyglada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno świetnie to wygląda :)

      Można mieć włosy cięte na równo, pocieniowane na końcach, tylko w kształcie prostym lub półokragłym lub w szpic ;) Co komu bardziej odpowiada.

      Usuń
  10. Faktycznie zapuszczanie włosów kręconych to jak stanie w miejscu:(

    OdpowiedzUsuń
  11. najkrótsze włosy miałam nieco za ramiona - sięgały wtedy do szyi, bo kręciły się bardzo - miały swoje humory.
    po ostatniej wizycie u fryzjera prawie rok temu powiedziałam sobie - nigdy więcej krótkich włosów i tak zapuszczam... przy moim zawrotnym tempie niecałego centymetra w miesiąc - z dumą patrzę na obecną długość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie tempo żółwia, bardzo zniechęcające. Jednak wyniki masz rewelacyjne. Widzisz, udało Ci się, bo lubisz mieć długie.

      Usuń
  12. Kiedyś za wszelką cenę dążyłam do jak najdłuższych włosów. Teraz wiem, że to stan a nie długość jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na ich wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama też zapuszczam:) Niestety u mnie też jest problem z wystającym dołem przy kucyku i męczę włosy wsuwkami.. Chciałabym mieć jedną długość już żeby wszystkie można było ogarnąć.

    PS. Przyciemniłam włosy u fryzjera i ścięłam :) Mam nadzieję, że wytrwam w drodze do naturalności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo... to naszykowałaś sobie zmian i wyzwań :) Dasz radę!

      Usuń
  14. Genialny post,sama prawda z tym zapuszczaniem,dlugie wlosy mamy w genach albo ich nie mamy,przekonuje sie o tym cale zycie,bo ciagle zapuszczam a wlosy mam ledwo za ramiona baardzo cienkie i slabe. Mimo tonwalcze,chociaz znajac zycie po wakacjach znow zetne:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półdługie też są bardzo ładne :) Zresztą, mnie się podobają wszystkie włosy, hahaha.

      Nie nastawiaj się negatywnie, może się uda? Jak długie chcesz mieć?

      Usuń
    2. Wiem,ze kazde zadbane sa ladne,ale ja zaawsze chcialam dlugie tzn chociaz do zapiecia stanika:( a one im dluzsze tym gorsze:( moze dlatego,ze dopiero od stycznie na powaznie je traktuje a reszta dlugosci to mega wyniszczone farbowaniem straczki

      Usuń
    3. Co nie znaczy, że się nie uda. Podcinaj sukcesywnie :) nawet, jak będą wciąż tej samej długości, to ich kondycja będzie się poprawiać z cięcia na cięcie.

      Usuń
    4. Zawsze tak robie,ale nadchodzi moment kiedy chce obicac mnie,bo zapuszczam,a one sa tylko cienkim mini kucyczkiem:(

      Usuń
    5. Grubości nie przeskoczysz. Ale na zdjęciach prezentują się bardzo ładnie. Może zamiast kucyka noś messbuna albo podpinaj klamrą? Wtedy nie widać, czy włosy są bardzie cienkie. No warkocz, też dobry sposób, bo końcówkę chowasz pod plecionkę i już.

      Usuń
    6. A dziekuje,tez wole ogladac je na zdjeciach:) spinam klamra i w miejscu spiecia zawsze mam wyciete pasma,mimo ze starannie dobieram klamry zeby nie mialy ostrych krawedzi:( a juz najsmieszniejsze jest to,ze przy kazdym nawet luzbnym upieciu sa tak naprezone ze az czuje jak mi strzelaja cebulki na czubku:? Tzn nie jest to smieszne,ale ja tak wlasnie mam

      Usuń
  15. Ja niestety nie mam co liczyć na szybki przyrost, nawet jak będę stosować wszystko co można:( Od kiedy pamiętam, włosy rosły mi wolno (nawet jak byłam mała i nie używałam suszarki, prostownicy itd.). Jest to w sumie dziwna sprawa, bo w mojej rodzinie włosy wszystkim rosną bardzo szybko (tato ścina co miesiąc, mama co dwa, o babci nie wspomnę, bo ma włosy do pasa upinane w eleganckiego koka). Poprzestałam więc na takich dodatkach jak jantar i oleje aby je wzmocnić i czekam:)
    Powodzenia dla wszystkich "wiecznie zapuszczających i ścinających" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, dzięki za pozdrowienia :*

      Jeśli włosy rosną zastraszająco wolno, np. tylko 0,5cm mięsiecznie, to warto zrobić badania tarczycy i nerek.

      Babci włosy muszą być wspaniałe!

      Usuń
    2. Właśnie zmierzyłam (w sumie to tato mi mierzy) pasemko kontrolne i w ciągu 2 tygodni przybyło 1,5 cm i teraz mam pytanie, czy jest możliwe aby aż o tyle szybciej rosły bez prostowania i z dodatkowymi specyfikami pielęgnacyjnymi (Jantar, olej), czy to raczej błąd pomiaru?
      pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Możliwe :) Jak masz wątpliwości, to zmierzcie raz jeszcze (fajny tata). Tylko, że akurat Jantar w ciągu 2 tygodni nie mógł zbyt wiele zdziałać. Może twoje włosy tyle zwykle rosną, ale wykruszały się od prostownicy? A tym razem zostały oszczędzone. Może być tak, że ruszyły z powodu słonka, bo o tej porze roku rosną zwykle troszkę szybciej. Jakby co, piękny wynik :))

      Usuń
    4. Pierwsza rzecz o której pomyślałam, to właśnie niewykruszanie się od prostownicy:) Tacie kazałam mierzyć 3 razy, bo nie wierzyłam (mi za każdym razem wychodziła inna długość, więc teraz mierzy tata):P Czyli jak widać, moje włosy od jakiegoś czasu wołały o zaprzestanie prostowania, a ja ich po prostu nie słyszałam;) Myślę, że w sumie nieważne od czego, ważne że rosną:)

      Usuń
    5. No patrz, tak się cieszą :D! Oby tak dalej! Nie korci Cie powrót do prostowania? Nosisz fale? A może kręcioły? ;)

      Usuń
    6. Oj korci korci, ale że po suszeniu są w miarę proste, to jakoś wytrzymuję:) Tylko grzywkę, ze względu na ścięcie, muszę czasami podprostować, ale podcinam ją co 1,5-2 tygodnie więc wygląda dobrze (mam wysokie czoło i zakola, więc grzywka musi być:P). Fale jakoś nie chcą się trzymać i po nocy wyglądają fatalnie:P Co do kręconych, to wystarczy zawinąć mocniejszego koczka i rano mam eleganckie loczki które trzymają się aż do mycia (włosy podatne na wszystko;)

      Usuń
    7. :) gratulacje, obyś wytrwała w tym, bo prostownica jest naprawdę zabójcza.

      A grzywka to nic takiego, przecież i tak się ją ścina.

      Usuń
  16. Zapuszczanie jest straszne przy falach masz rację, wydaje mi się jakby moje włosy wogóle nie rosły ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego kręciołów lepiej za bardzo nie podcinać, bo późniejsza droga wymaga ogromnej cierpliwości.

      Usuń
  17. Nie wiem czy się w życiu na nie doczekam, chyba jestem skazana na włosy do ramion.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie rezygnuj z celu, tylko dlatego, że jego realizacja wymaga czasu, czas i tak upłynie" :)

      Usuń
  18. Moją metodą na zapuszczanie sprzed lat był zakaz od mamy ścinanie ich... (polecam sposób dla mam które chciałyby żeby ich latorośl miła długie włosy) po 18stce mogłam sobie zrobić z nimi już co chciałam ale jakoś tak się przyzwyczaiłam ;))

    Ostatnio sobie tak myślałam właśnie.... Ty chyba nie chcesz mieś mega długich włosów?
    Bo biorąc pod uwagę Twoją wiedzę już dawno mogła byś je mieć :))
    Tak jest czy się mylę ?

    Świetny post czytałam z zaciekawieniem ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe mamy zwykle ścinają ;) Dobra uwaga.

      Ja i długie??? Nie. Dziękuję :D Próbowałam trzy razy, ale nic mnie bardziej nie denerwuje niż długie włosy u mnie. Wyglądam w nich źle. Przytłoczona i nijaka. Noszę włosy nie dłuższe jak do ramion, a teraz kuszą mnie duuuzo krótsze fryzurki :P

      Najważniejsze, że jak mam boba, to włosów jest multum, lubię je ułożyć w bombę na szczotce. Lubię gdy końce tańczą na różne strony. Lubię ich twórczy nieład :D A gdy trzeba mega proste. Krótkie włosy nie są nudne, po prostu je wole. U siebie. U innych podziwiam długie.

      Dziękuję :*

      Usuń
  19. ehhh długie włosy moje marzeniee

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post i ciekawy bo właśnie jestem w trakcie zapuszczania włosów. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. 2 lata temu miałam króciusieńkiego boba. Najdłuższe pasma sięgały ledwo do brody. Miałam je w dodatku mocno pocieniowane a marzyłam o równej długości włosach.. Dlatego wiele miesięcy straciłam na wyrównywaniu pasm.

    Moim "bodźcem" w zapuszczaniu włosów była fotografia dziewczyny z długimi, pięknymi włosami, którą nosiłam zapisaną w telefonie. Kiedy nachodziły mnie wątpliwości czy warto: "bo się nie układają", "bo długość jest nijaka".. to sobie patrzyłam na ta fotografię i kryzys mijał :)

    Oprócz tego prowadziłam "foto dziennik" - średnio co 2 miesiące fotografowałam się od tyłu, zawsze w tej samej bluzce z paskami.

    Teraz, kiedy porównuje zdjęcia sprzed 2 lat to oczom nie wierze - kiedy te włosy urosły? :D
    Początki nie są najgorsze.. najgorszy jest środek, nijakość w długości. Jak się to przetrzyma, to potem z górki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, myślałam, że zawsze byłaś z tych, co noszą długie :)) Gratuluję samozaparcia!

      Usuń
    2. Mysiu zawsze miałam krótkie włosy. Teraz je zapuszczam.
      Taką długość jaką mam teraz, to miałam z 10 lat temu - jak byłam nastolatką. Już nie pamiętam nawet :)

      Usuń
  22. Ja już rok zapuszczam swoje włosie :D
    Zaczynałam od długości do ramion,dziś są już do paska od stanika :))
    Marzą mi się włosy do talii :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze drugie tyle i takie będą :) Gratulacje!

      Usuń
  23. Moje na pewno nie zyskały na objętości jeśli chodzi o ich długość, a jest to prawie 80 cm, ale nie ma jakiejś rażącej różnicy między takimi za ramiona jakie zawsze nosiłam,a teraz, więc nie jest źle. Zapuszczam od takich za uszko, chyba już z 4 lata :P W takich czuję się najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarda jesteś :) 4 lata, to kupa czasu!

      Usuń
  24. Ja akurat należę do osób, którym włosy dość szybko rosną. Właściwie uzyskałam już porządaną długość, teraz pozostało mi je odżywiać i wyrównać końce. No i chyba zaczynam olejować włosy, ale z moją systematycznością nie wiem czy mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy będą pamiętać za Ciebie ;) na pewno Ci podpowiedzą, gdy o nich zapomnisz.

      Jaki masz miesięczny przyrost włosków?

      Usuń
    2. To chociaż tyle :) Nigdy ich nie mierzyłam, ale myślę, że coś ok. 3-2 cm. Nie narzekam na to, bo przez rok naprawdę dużo mi urosły. Muszę kiedyś je zmierzyć, bo teraz jestem ciekawa :)

      Usuń
    3. :D też jestem :D 2-3 cm miesięcznie?! Bosko!

      Usuń
  25. czekanie jest okropne... a ja jestem baaardzo niecierpliwa. I wiesz co? najlepszym sposobem jest przestać patrzeć na te włosy i tupać codziennie nogą w atmosferze wyczekiwania - odkąd odpuściłam mierzenie itp, przestałam zwracać uwagę na ich przyrost - nagle mam wrażenie, że zrobiły się dłuższe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zapuszczałam włosy w ogóle, to tez mierzyłam co drugi dzień, jakby miały przez to bardziej urosnąć :D:D A jak człowiek nie zwraca uwagi, to samo się dzieje.

      Usuń
  26. Mnie się bardzo podobają długie, zadbane włosy u dojrzałych kobiet :) Nie rozumiem osób, które zieją jadem i twierdzą, że "starej babie nie przystoi" ;) Za to jak słyszę, iż długie włosy pasują tylko małym dziewczynkom, to sobie przypominam, jak ja zawsze chciałam mieć krótkie włosy, bo takie były o niebo wygodniejsze i jako mała, pełna energii i dziwnych pomysłów osóbka nie wyobrażałam sobie, że mogłabym mieć długie włosy- chociaż z takimi na pewno ładniej bym dzisiaj wyglądała na zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja schodze z cieniowania bardzo mocwnego. Najdłuzsze pasma mam za biust. Najkrotsze to ucha. Musze co miesiac podcinac ten 1 cm aby sie zrownaly :-[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze długa droga przed Tobą... powodzenia!

      Usuń
  28. Tak bardzo bym chciała by moje włosy sięgały ramion.

    OdpowiedzUsuń
  29. najestetyczniej wyglądają włosy max do połowy pleców.dłuższe to już przesada-jak rodem ze średniowiecza.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaczynam zapuszczanie od mega krótkich, choć właściwie powoli-powoli przymierzam się do boba. Wyglądam strasznie, choć włosie zdrowe jak rydz, niskoporowe. Ale długa droga przede mną. Podczytuję Twojego bloga - fajny jest. Promieniuje z Ciebie życzliwość do ludzi :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja już próbowałam tylu rzeczy. Wcierki, drożdże, pokrzywa, masaże... i po odroście nie widać żadnej różnicy. Czasem mam wrażenie, że sama sobie wmawiam,że urosły ;P Co można jeszcze zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem zwolenniczką krótkich ;).
    Mam 14 lat i nie rozumiem mody na noszenie strasznie długich, wyprostowanych włosów, mam wrażenie że ciężko jest je jakkolwiek ułożyć, a z krótkich można zrobić masę! Sama noszę grzywkę na bok, po bokach delikatnie wygolone i górę dłuższą i w czesaniu mam ogrom możliwości! Mogę zrobić pesudo-irokeza, zrobić łatwo prześliczny nie ład, zostawić je żeby sobie wyschły i żeby zrobiły się falki które mogę dodatkowo rozburzyć palcami. Mam w klasie kilka dziewczyn które noszą długości do bioder i wyglądają przeciętnie, jakby ścięły włosy do ramion wyglądały by prześlicznie, w sumie noszenie długich ,,na siłę" i ,,co z tego że nie pasują?! Są modne!" jest bez sensu.
    Także reasumując, nie ma co zapuszczać jeżeli w krótszych jest nam ładnie.
    Pozdrawiam dziewczyna w 8 cm włosach w najdłuższym miejscu ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle że zapuszczanie włosów to nie kwestia mody.. Pierwszy raz slysze zeby zaposzczanie wlosow bylo modne ;p To raczej kwestia upodoban i gustu jedni wola krotkie inni dlugie :)

      Usuń
  33. Ja sama nie moge sie zdecydowac czy krotkie czy dlugie , dlatego zostawilam je w spokoju niech sobie same rosna :)

    OdpowiedzUsuń
  34. czemu nie Pantene?? ja mam i sobie chwale. Olejowanie+ później odzywka= nigdy wczesniej nie miałam takich nawilżonych włosów:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie zapraszam do komentowania :)
Proszę osoby anonimowe o podpisywanie się, co ułatwi identyfikację w razie pytań.

Jeśli treść artykułu przypadła Ci do gustu lub w jakikolwiek sposób pomogła, kliknij Lubię to albo Poleć mnie w Google.
Dziękuję!

BARDZO PROSZĘ NIE REKLAMOWAĆ SWOJEGO BLOGA.
BĘDĘ TRAKTOWAĆ TO JAKO SPAM I USUWAĆ.
DOŁĄCZ DO OBSERWUJĄCYCH LUB DODAJ KOMENTARZ, A NA PEWNO DO CIEBIE ZAJRZĘ :)

Komentarze pojawiają się po akceptacji administratora blogu ;)